Wybierając rasę psa, który ma zamieszkać w naszym domu, chodziliśmy na wystawy psów, czytaliśmy literaturę, rozmawialiśmy z właścicielami i hodowcami. O pinczerze średnim nie wiedzieliśmy nic, na wystawach nie trafialiśmy na niego, literatura traktowała go po macoszemu, Internetu nie mieliśmy. Skąd więc taka rasa? Określając psa, jaki miałby z nami zamieszkać wiedzieliśmy raczej jaki NIE ma być: nie za duży (żebym mogła go unieść, bo widziałam sytuację, gdy doberman sąsiadki zranił się i był duży problem z bezpiecznym i w miarę bezbolesnym przetransportowaniem go), nie za mały (bo koleżanki psu zatrzaśnięte przeciągiem drzwi złamały łapę), nie może się nadmiernie ślinić, bo tego nie lubię, bez przesadnej potrzeby pielęgnacji sierści, bo nikomu się nie chce, powinien być pojętny w szkoleniu, oddany rodzinie, powinien mieć coś z łobuza i coś z anioła, i najlepiej z jak najmniejszą ilością chorób przypisywanych danej rasie. Prawdę mówiąc wychodził nam sznaucer. A że nie podejmowaliśmy decyzji "na szybko" (podobno pośpiech jest wskazany jedynie przy łapaniu pcheł ;) ), to wertowaliśmy nasze notatki i książki wielokrotnie. I jeszcze raz. I jeszcze. Aż w antykwariacie kupiłam wydaną w 1983 roku książkę "Psy, rasy, wychowanie" Lubomira Smyczyńskiego i znalazłam zdjęcie pinczera średniego: GLEN von Cronsbach. Piękny był :) Na dodatek dowiedziałam się, że wybrany (prawie) przez nas sznaucer (pinczer szorstkowłosy) i piękny pinczer średni (krótkowłosy), to w zasadzie ta sama rasa, różniąca się jedynie rodzajem sierści. Wprawdzie rozdzielono je ponad 100 lat temu, ale... zakochaliśmy się w pinczerach. Ha, na swojego szczeniaka musieliśmy trochę poczekać, bo w nielicznych hodowlach królowały pinczery rude, a nam się marzył czarny-podpalany, ale naprawdę warto było poczekać te półtora roku.

Pierwszym pinczerem średnim, jaki zamieszkał w naszym domu była JOGA PSOTKA z Głębi Kortu (1994 - 2008), z jej pierwszego miotu pozostała z nami BIGA z Zadziornego Gangu (1996 - 2007). Spędzone razem lata dały nam wiele radości, nauczyły jaki jest pinczer i czego można się po nim spodziewać.

Po latach zamieszkała z nami sprowadzona z Czech ARIA ELISSA Skubanek (ur. 2003), od 2009 jest z nami BASTA Mafia Lalek. Basta jest córką Layli z Zadziornego Gangu, wnuczką Bigi, prawnuczką Psotki. Czasami widzę w jej zachowaniach czy mimice moje pierwsze pinczery, może dlatego darzę ją wielkim sentymentem.

Wzorzec rasy określa parametry zarówno wyglądu, jak i charakteru. Nie można jednak zakładać, że każdy pinczer jest taki sam: mieszczą się ramach opisów, jednak każdy z nich ma cechy osobnicze. Wybierałam rasę psa na podstawie opisów w książce i nie rozczarowałam się, jednak jaki będzie pies zależy i od genów, i do wychowania.

 

JOGA PSOTA 

     BIGA

ARIA      

     BASTA