11-01-2007
miot P
![]()
+ 1 x![]()
PORTER, PEDRO, PARYS, , PAN LOLEK, POKER, PROWANSJA - mają już nowe domy
![]()
|
|
![]() |
||
|
|
![]() ![]() ![]() |
||
|
|
![]() |
||
|
|
![]() |
||
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() |
||
|
PROWANSJA |
![]() |
||
![]()
04 marca - 7 tygodni i 3 dni
Jutro
tatuaże - jeszcze biedactwa nie wiedzą co je czeka. Zła jestem okropnie, ale
niewiele mogę zrobić: Aparat jak zwykle szwankuje i mam problem z robieniem
zdjęć - jak widać coś się udało. Niewiele.
Maluchy już nie mają wstążeczek tylko prawdziwe, "dorosłe" obroże: oczywiście
nie znalazłam tych samych kolorów, więc musiałam kombinować - Prowansja zamiast
żółtej, dostała różową obrożę, Poker zamiast białej - czarną, a Porter i Pedro
otrzymały obroże w kratkę.
Rozwijają się wspaniale, są ciekawskie i wesołe - wszystkie. Umieją już jeść
suchą karmę nie namoczoną, ale trzeba pilnować, bo zamiast się najeść lubią
wypić dużo wody - jeszcze nie umieją zachować proporcji pomiędzy jedzeniem a
piciem. Aria jeszcze je dokarmia, ale to tylko dodatek. Ostatnio :ukradła:
piętkę od chleba i wskoczyła z nią do kojca, by dać swoim dzieciom - często to
robi.
Najgorzej z wychodzeniem na dwór - pogoda nie zachęca do spacerów, jest mokro,
błotnisto i zimno , i bardzo często pada. Za to wyglądają z zaciekawieniem przez
drzwi na taras i patrzą jak mama-Aria i babcia-Psotka biegają po dworze mimo
zimna. Co raz mniej śpią, co raz częściej domagają się możliwości biegania
swobodnie po domu. A ja biegam z mopem i sprzątam. Zasypiają około 23.00, o 6.00 rano albo i wcześniej są już wypoczęte i
skore do zabawy - nie powiem, ja bym jeszcze pospała....
![]()
04 lutego - 3 tygodnie i 4 dni
Już całkiem sprawnie poruszają się po kojcu, za chwilę trzeba będzie podnieść jego wysokość, bo ciekawość świata jest wielka. W boju o jedzenie maluchy zdobyły wiele podrapań na głowach, z czego Czerwony najwięcej - on zawsze pcha się pod spód i najwięcej go depczą. Do wesela się wygoi - ale najważniejsze, że zawsze dostanie się do jedzenie. Właśnie trwają lekcje szczekania, warczenia a nawet wycia - jeszcze bez żadnego celu, ale za to z całego serca. Cudowne doświadczenie. Szczególnie o godz. 3 nad ranem....
![]()
27 stycznia - 16 dzień
Oczy otwarte, zaczynają widzieć. Przednie łapki już na tyle silne, że można przyjąć postawę siedzącą. No, prawie...
![]()
23 stycznia - 12 dzień
Otwierają się oczka. Jeszcze bardzo nieporadne, ale co raz łatwiej idzie im przemieszczanie się.
![]()
Im bliżej mamy - tym lepiej. Aria grzeje swoje dzieciaki całą sobą, a one bez pudła trafiają do "baru mlecznego".
![]()